By nikt nie był sam, gdy Bóg przychodzi na ziemię

Z życia parafii

Podopieczni Centrum Opiekuńczo Mieszkalnego i Środowiskowego Domu Samopomocy – działających w Putkowicach Nadolnych w gminie Drohiczyn spotkali się, by razem świętować.

Nikt nie powinien być sam w czasie świat Bożego Narodzenia, najbardziej rodzinnych świąt w polskiej tradycji. Dzielenie się opłatkiem, składanie życzeń, śpiewanie kolęd i wspólny posiłek złożony z tradycyjnych, postnych potraw – tak zaczynamy Święta Bożego Narodzenie. Z rodziną, w gronie przyjaciół. Nocą idziemy na Mszę Św. zwaną Pasterką. Niestety, gdy przychodzi starość i choroba często pojawia się też samotność i święta wyglądają inaczej. W gminie Drohiczyn o tych najsłabszych, schorowanych i samotnych dbają na wiele sposobów. Zaproszono też seniorów i osoby z niepełnosprawnościami na spotkanie opłatkowe.

Podopieczni Centrum Opiekuńczo Mieszkalnego i Środowiskowego Domu Samopomocy – działających w Putkowicach Nadolnych w gminie Drohiczyn spotkali się, by razem świętować. W piątek, 20 grudnia w pięknie przyozdobionej sali, bez progów i schodów, o które łatwo się potknąć, odbyło się to wyjątkowe przedświąteczne spotkanie, gdzie mieszkańcom gminy towarzyszyli goście, samorządowcy, kapłani i przyjaciele. Obecny był Wojciech Borzym – burmistrz Drohiczyna, Marian Rogowiec – przewodniczący Rady Miejskiej w Drohiczynie, Bożena Renda – kierownik MGOPS, Rafał Siwek – dyrektor MGOK, powiat siemiatycki reprezentował wicestarosta Łukasz Zubik. Wyjątkowym i ważnym gościem był biskup senior diecezji drohiczyńskiej Tadeusz Pikus, któremu towarzyszył dziekan drohiczyński ks. Wiesław Niemyjski. Ekscelencja witając zgromadzonych podkreślał, że przyjechał do koleżanek i kolegów, bo tak traktuje seniorów, do których sam się zalicza.

Seniorzy, którzy na co dzień uczestniczą w różnorodnych zajęciach terapeutycznych, w tym m.in. w warsztatach muzykoterapii, przygotowali montaż słowno muzyczny. Występ powstał pod kierunkiem Wojciecha Jadczuka, którego wspierał Adama Bochaj. Obaj panowie nie szczędzili swojego talentu by okrasić spotkanie muzyką i słowem, ale trzeba podkreślić, że scenariusz był tak skonstruowany, by największymi gwiazdami tego występu byli seniorzy. A ci śpiewali i recytowali najpiękniej jak potrafili, szczerze – prosto z serca.

Rozśpiewani, rozmarzeni, uśmiechnięci wszyscy zebrani wysłuchali Ewangelii o Narodzeniu Chrystusa i modlitwą poprzedzili dzielenie się opłatkiem. A potem były i gwiazdki spadające z nieba i życzenia najszczersze i najpiękniejsze. Na koniec wszyscy zasiedli do suto zastawionych stołów.

Pani Wiesława Adamczyk ma niemal 83 lata, do ośrodka w Putkowicach trafiła po śmierci męża, gdy została sama. Dziś z z radością czeka każdego dnia na transport, który zabiera ją do Putkowic, do domu w który nie jest sama. Seniorka podkreśla:

– Dzięki Bogu, że my to mamy, bo co byśmy sami w domu robili?

Być może dla niejednej osoby była to jedyna okazja by w gronie osób najbliższych kolędować, dzielić się opłatkiem, spożyć wspólny posiłek. Dla innych może był to wstęp do Świąt Bożego Narodzenie, które spędzą z rodziną. Dla wszystkich był to ważny dzień, który długo będą wspominać.

Tekst i zdjęcia: Agnieszka Bolewska-Iwaniuk