W miejscowości Czaje-Wólka, miejscu śmierci i pierwszego pochówku żołnierza wyklętego, kapitana Władysława Łukasiuka ps. Młot, w niedzielę (30 czerwca) odbyły się uroczystości upamiętniające 75. rocznicę jego śmierci.
Oni czekają na odnalezienie, na godny pochówek
Jak wspomina uczestnicząca w obchodach Marta Ziembikiewicz, córka kpt Młota, o swoim ojcu przez lata nie mogła mówić.
– Wszyscy byliśmy nauczeni milczeć. Nie mówić. Nie wychodzić przed szereg. (…) Mama była w więzieniu, dostała wyrok 9 lat. Nie za działalność, tylko za ojca. My byliśmy w domach dziecka. To jak można było mówić? A potem, to było z kolei niebezpieczne – mówić.
Dziś kiedy tu wracam jestem dumna i wzruszona, mówi córka kpt Młota.
Komendant „Młot”, to dla nas ważna postać, szczególnie tu na Podlasiu, podkreśla Bogusław Łabędzki prezes Stowarzyszenia Historycznego im. Danuty Siedzikówny „Inki”, organizator Rajdu Pamięci
– Pamięć przekazana nam przed laty przez naszych dziadków procentuje tym, że teraz my chcemy przekazywać ją młodszym pokoleniom, bo wiemy że takie wychowanie, na takich wartościach, na takich bohaterach skutkuje czymś dobrym w naszym życiu, w tym co sami robimy. Potrzebujemy wielkich postaci, potrzebujemy o nich mówić. Chcemy też żeby uczestnicy rajdów czy innych innych naszych przedsięwzięć dotykali miejsc, które są związane z pewną historią która się wydarzyła, z historią udokumentowaną, z niezaprzeczalnymi faktami,bo one najlepiej przemawiają za postaciami które wspominamy.
Uroczystości zorganizowane w Czajach były zwieńczeniem trzydniowego Rajdu Śladami Kapitana Młota. W podróż śladami Żołnierzy Wyklętych wraz z historykami i rodzinami poległych za Ojczyznę, wędrowała Drużyna Harcerska im. „Inki” z Brańska. Rajd rozpoczął się 28 czerwca w Drohiczynie, gdzie odbyło się otwarte spotkanie z panią Martą Ziembikiewicz, córką śp. kpt. Władysława Łukasiuka pseudonim „Młot”.
W kolejnym dniu w Sanktuarium w Hodyszewie sprawowano Mszę Św. w intencji Rodzin Żołnierzy Wyklętych, złożono kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym Rodziny Żołnierzy Niezłomnych. Prelekcję „Żołnierze 6. Wileńskiej Brygady AK w dołach śmierci na Podlasiu. Poszukiwania IPN” przygotował dr hab. Krzysztof Szwagrzyk zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, dyrektor Biura Poszukiwań i Identyfikacji. Tu też odbyło się wydarzenie słowno – muzyczne „A czemu mnie o Was w szkole nie uczyli”.
Finałem trzydniowej wędrówki śladami kpt Młota były uroczystości w miejscowości Czaje-Wólka, miejscu śmierci i pierwszego pochówku legendarnego partyzanta pw. Młot.Tu w kościele Matki Bożej Miłosierdzia – Ostrobramskiej Pani sprawowano Mszę Św. w intencji śp. kpt. Władysława Łukasiuka i innych poległych Żołnierzy Wyklętych. Eucharystię celebrowali: ks. Grzegorz Jabłoński, ks. Tomasz Trzaska z IPN Warszawa i ks. Stanisław Góra z Archidiecezji Lubelskiej. W Eucharystii wzięli udział parafianie, uczestnicy Rajdu, Rodziny Żołnierzy Niezłomnych, przedstawiciele lokalnego samorządu, parlamentarzyści, poczet sztandarowy 18. Rozpoznawczego Pułku Honorowego z Białegostoku.
– Oni czekają, na odnalezienie, na godny pochówek, mówił w homilii ks. Tomasz Trzaska z warszawskiego oddziału IPN.
Po Mszy Św. odbył się Apel Poległych przy symbolicznym pomniku na placu kościelnym, złożono kwiatów, żołnierze 18. BPR oddali salwę honorową, głos zabrali goście, organizatorzy i rodziny. Oprawę muzyczną zapewnił Chór Kantata z Ciechanowca wraz z dyrygentem Krzysztofem Pełszykiem.
Kpt. Władysław Łukasiuk ps. Młot dowódca oddziałów partyzanckich na Podlasiu w powojennej Polsce zginął 27 czerwca 1949 we wsi Czaje-Wólka z ręki swojego podkomendnego w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach. Ciało pogrzebano w pobliskim lesie, po dwóch tygodniach funkcjonariusze UB wykopali je i przenieśli w nieznane miejsce. Miejsce ukrycia zwłok do dziś nie zostało odnalezione. Prace poszukiwawcze od lat prowadzi Instytut Pamięci Narodowej.
– Te prace muszą być kontynuowane do czasu aż odnajdziemy tych partyzantów, ludzi, których pozbawiono nie tylko życia ale i prawa do grobu, podkreśla prof. Krzysztof Szwagrzyk zastępca prezesa IPN, dyrektor Biura Poszukiwań i Identyfikacji.
Tekst i zdjęcia: Agnieszka Bolewska-Iwaniuk

























































